Triumf przy Koseły

Triumf przy Koseły

Wisła Sandomierz pierwszy raz w tym sezonie wygrali. Wiślacy zwyciężyli 2-1 (2-1) Wiślan Jaśkowice. Prowadzenie dała bramka Damiana Nogaja. Goście wyrównali, ale w doliczonym czasie pierwszej połowy wynik meczu ustanowiło trafienie Krystiana Sornata.

Wiślacy, którzy mieli dosyć bycia "dostarczycielami punktów" dla innych zespołów z ligi, rozpoczęli spotkanie odważnie.  Pierwszy raz rolę wysuniętego napastnika pełnił Krystian Sornat. Sześć minut po pierwszym gwizdku sędziego fani gospodarzy cieszyli się z prowadzenia sandomierskiej drużyny. Damian Nogaj wymienił szybkie podania z Wiktorem Putinem w "szesnastce" Wiślan, i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali.

Odpowiedź ze strony przyjezdnych mogła przyjść w 9. minucie, kiedy to Krzysztof Szewczyk przebiegł z futbolówką pół boiska. Z zawodnikiem nie poradziło sobie trzech wiślaków, ale jego strzał pewnie obronił Stanisław Wierzgacz.

W 20. minucie Wiślanie jednak wyrównali. Piotr Morawski wyrzucił piłkę z autu w pole karne wiślaków, po uderzeniu głową Nikodema Morawskiego piłka odbiła się od słupka, a do siatki skierował ją z najbliższej odległości Maciej Wcisło.

W 35. minucie mocny strzał Putina z rzutu wolnego wypiąstkował golkiper. W 41. minucie Wiślanie mogli objąć prowadzenie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Szewczyk, strzelając obok bramki.

W doliczonym czasie pierwszej połowy wiślacy przejęli piłkę w środkowej części boiska. Szymon Czerwiak dalekim podaniem "uruchomił"  Jarosława Piątkowskiego. Skrzydłowy sandomierzan zagrał w pole karne do wbiegającego Sornata, który nie zmarnował okazji i trafił do bramki.

Po przerwie gra Wisły wyglądała gorzej. Drużyna gości przez większość czasu "zamknęła" wiślaków na własnej połowie, co chwile atakując bramkę Wierzgacza. W 63. minucie Mateusz Kolbusz ofiarną interwencją zablokował strzał Bartosza Czarneckiego. Osiem minut później Wierzgacz w pięknym stylu obronił uderzenie Dariusza Żaby.

W doliczonym czasie spotkanie zwycięstwo mógł przypieczętować Kacper Piechniak, jednak strzelając na pustą bramkę z linii środkowej zrobił to zbyt lekko, dzięki czemu do piłki zdążył Piotr Morawski.

2 września 2018, 17:00 - Sandomierz (Miejski Stadion Sportowy)
Wisła Sandomierz 2-1 Wiślanie Jaśkowice
Damian Nogaj 6, Krystian Sornat 45 - Maciej Wcisło 20

Wisła: 1. Stanisław Wierzgacz - 2. Szymon Czerwiak, 13. Dawid Korona, 4. Mateusz Kolbusz, 23. Paweł Bażant (53, 20. Piotr Ferens) - 10. Jarosław Piątkowski, 8. Michał Mokrzycki, 99. Michał Kamiński (65, 7. Marcin Sudy), 26. Wiktor Putin (77, 9. Kacper Piechniak), 15. Damian Nogaj (72, 98. Jakub Łata) - 24. Krystian Sornat (55, 6. Piotr Poński).

Wiślanie: 96. Sebastian Ropek - 21. Konrad Kuliszewski, 8. Jakub Ochman (84, 13. Łukasz Sikora), 4. Nikodem Morawski, 7. Piotr Morawski - 15. Jakub Bator (55, 16. Bartosz Czarnecki), 10. Michał Morawski (65, 3. Dariusz Żaba), 5. Mateusz Krasuski, 19. Krzysztof Szewczyk (77, 18. Maciej Balawender), 17. Maciej Bębenek - 11. Maciej Wcisło (69, 23. Mateusz Stanek).

żółte kartki: Nogaj, Mokrzycki, Bażant, Putin, Ferens - Krasuski, Kuliszewski, N.Morawski.

sędziował: Karol Krzak (Mielec).
widzów: 250.

W 41. minucie Krzysztof Szewczyk nie wykorzystał rzutu karnego (strzelił obok bramki).

źródło: własne / fot.: Echo Dnia

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości